Blog

Jakie rośliny miododajne warto mieć w gospodarstwie

Jakie rośliny miododajne warto mieć w gospodarstwie Rolnik Szuka Żony

Rośliny miododajne w gospodarstwie mogą pełnić znacznie więcej funkcji niż tylko dostarczać nektaru pszczołom. Odpowiednio dobrane gatunki urozmaicają krajobraz, poprawiają warunki dla zapylaczy, mogą ograniczać okresy niedoboru pokarmu i jednocześnie stanowić element użytkowy gospodarstwa. Największe znaczenie ma przy tym nie sama liczba kwitnących roślin, ale ciągłość pożytku od pierwszych ciepłych dni wiosny aż do końca lata i początku jesieni.

W praktyce nawet stosunkowo niewielka powierzchnia może mieć znaczenie dla pszczół, jeżeli znajdują się na niej gatunki kwitnące w momentach, gdy w najbliższej okolicy zaczyna brakować innych źródeł nektaru i pyłku.

Dlaczego ciągłość pożytku jest ważniejsza niż jedna duża plantacja

Pszczoły potrzebują dostępu do pokarmu przez cały okres aktywności, dlatego dla pasieki korzystniejsza jest mozaika roślin kwitnących w różnych terminach niż jeden gatunek zapewniający bardzo intensywny, ale krótki pożytek.

Duża plantacja rzepaku, gryki czy facelii może na pewien czas zapewnić ogromną ilość nektaru. Po zakończeniu kwitnienia sytuacja może jednak zmienić się niemal z dnia na dzień.

Powstaje wtedy tak zwana luka pożytkowa. W okolicy nadal znajdują się pszczoły gotowe do zbierania pokarmu, lecz gwałtownie zmniejsza się liczba dostępnych kwiatów.

Dlatego planując roślinność wokół gospodarstwa, warto patrzeć na nią jak na kalendarz. Jedne gatunki powinny rozpoczynać kwitnienie wtedy, gdy inne właśnie je kończą.

Pierwsze pożytki zaczynają się bardzo wcześnie

Wczesna wiosna jest dla rodzin pszczelich szczególnym okresem. Po zimowli rodzina rozpoczyna intensywniejszy rozwój, a zapotrzebowanie na świeży pyłek stopniowo wzrasta.

W tym czasie niezwykle cenne są rośliny zakwitające jeszcze przed pojawieniem się większości typowych roślin polowych.

Duże znaczenie mogą mieć wierzby, leszczyna, podbiał, krokusy oraz niektóre drzewa i krzewy kwitnące już w marcu i kwietniu.

Szczególnie wierzby są wartościowym elementem otoczenia pasieki. Dostarczają zarówno pyłku, jak i nektaru w okresie, w którym dostępność pokarmu może być jeszcze ograniczona.

Nie oznacza to, że gospodarstwo musi być otoczone zwartym pasem jednego gatunku. Często wystarczy zachowanie istniejących zadrzewień, nasadzenie kilku drzew albo pozostawienie fragmentu naturalnej roślinności na obrzeżach działki.

Drzewa owocowe są naturalnym pożytkiem w gospodarstwie

Sady i przydomowe nasadzenia mogą stanowić kolejne ogniwo wiosennej bazy pokarmowej.

Jabłonie, grusze, śliwy, czereśnie i wiśnie kwitną stosunkowo wcześnie, a ich kwiaty są chętnie odwiedzane przez pszczoły.

Obecność zapylaczy przynosi w tym przypadku korzyść obu stronom. Pszczoły uzyskują dostęp do nektaru i pyłku, natomiast rośliny mogą być skuteczniej zapylane.

W większych gospodarstwach warto zwrócić uwagę nie tylko na sady produkcyjne. Pojedyncze drzewa owocowe, dawne odmiany rosnące przy drogach czy nasadzenia wokół zabudowań również powiększają różnorodność pożytków.

Rzepak może całkowicie zmienić sytuację w pasiece

W rejonach rolniczych jednym z najważniejszych pożytków wiosennych jest rzepak.

Podczas intensywnego kwitnienia duże pola mogą przyciągać ogromną liczbę zbieraczek. Dla pszczelarza oznacza to okres bardzo intensywnej pracy rodzin, ale jednocześnie konieczność obserwowania dostępnego miejsca w ulu oraz dynamiki rozwoju kolonii.

Problem pojawia się po przekwitnięciu plantacji. Jeżeli w okolicy brakuje kolejnych roślin miododajnych, obfitość pożytku może zostać zastąpiona okresem znacznie słabszego dostępu do pokarmu.

Właśnie dlatego obecność kolejnych gatunków kwitnących później ma tak duże znaczenie.

Facelia jest jednym z najłatwiejszych sposobów na zwiększenie bazy pożytkowej

Facelia błękitna jest często wysiewana jako roślina przeznaczona dla zapylaczy, ale może być również elementem międzyplonu.

Rośnie szybko, stosunkowo łatwo się ją uprawia i tworzy charakterystyczne fioletowo-niebieskie kwiatostany intensywnie odwiedzane przez pszczoły.

Dużą zaletą facelii jest możliwość dostosowania terminu kwitnienia poprzez termin siewu. Dzięki temu odpowiednio zaplanowane zasiewy mogą częściowo wypełnić okres, w którym inne rośliny kończą kwitnienie.

W gospodarstwie nie zawsze potrzebne jest całe pole facelii. W zależności od dostępnej powierzchni można wykorzystywać również mniejsze fragmenty, pasy przy polach lub obszary czasowo niewykorzystywane produkcyjnie.

Gryka zapewnia wartościowy pożytek w środku sezonu

Gryka należy do roślin kojarzonych zarówno z produkcją rolniczą, jak i pszczelarstwem.

Jej kwiaty mogą być intensywnie odwiedzane przez pszczoły, zwłaszcza przy odpowiednich warunkach pogodowych. Roślina kwitnie później niż wiele typowych pożytków wiosennych, dlatego może stanowić ważne uzupełnienie sezonu.

Warto jednak pamiętać, że nektarowanie roślin nie jest zjawiskiem całkowicie stałym. Temperatura, wilgotność, gleba i przebieg pogody wpływają na ilość dostępnego nektaru.

Z punktu widzenia pasieki nie powinno się więc zakładać, że sama obecność określonej plantacji zawsze zapewni rodzinom identyczne warunki.

Koniczyna i lucerna łączą funkcję rolniczą z pożytkiem dla zapylaczy

Niektóre rośliny pastewne mogą jednocześnie uzupełniać bazę pokarmową pszczół.

Koniczyna, lucerna i część innych roślin bobowatych tworzą kwiaty odwiedzane przez różne gatunki owadów zapylających. Ich znaczenie zależy jednak od gatunku, odmiany, długości kwiatów oraz terminu koszenia.

To właśnie sposób użytkowania plantacji może decydować o tym, czy stanie się ona faktycznym źródłem pokarmu dla owadów.

Jeżeli rośliny zostaną skoszone przed rozpoczęciem intensywnego kwitnienia, ich potencjał pożytkowy pozostanie niewykorzystany. Pozostawienie części powierzchni przez dłuższy czas może natomiast zwiększyć liczbę dostępnych kwiatów bez konieczności rezygnowania z użytkowania całej plantacji.

Pasy kwietne można wykorzystać na obrzeżach pól

Nie każda powierzchnia gospodarstwa musi być przeznaczona pod główną uprawę.

Miedze, skraje pól, pasy wzdłuż ogrodzeń, drogi gospodarcze i miejsca trudne do efektywnej uprawy mogą zostać obsiane mieszankami roślin kwitnących.

Dobrze zaplanowany pas kwietny powinien składać się z gatunków o różnych terminach kwitnienia. Dzięki temu nie jest atrakcyjny dla owadów wyłącznie przez kilka tygodni.

W takich miejscach mogą znaleźć się na przykład:

  • facelia,
  • nostrzyk,
  • koniczyny,
  • chaber,
  • ogórecznik,
  • słonecznik,
  • wybrane rośliny motylkowe,
  • zioła i rośliny wieloletnie.

Warto unikać sytuacji, w której wszystkie wysiane rośliny zakwitają niemal jednocześnie. Efekt wizualny może być wtedy bardzo dobry, ale korzyść dla zapylaczy trwa stosunkowo krótko.

Nostrzyk może długo kwitnąć i dobrze uzupełniać późniejsze pożytki

Nostrzyk biały i żółty są roślinami cenionymi przez pszczelarzy ze względu na długi okres kwitnienia i atrakcyjność dla pszczół.

Mogą być szczególnie interesujące w miejscach, gdzie zależy nam na przedłużeniu dostępności pokarmu po zakończeniu części wcześniejszych pożytków.

Rośliny te mogą osiągać znaczne rozmiary i dobrze prezentują się w większych skupiskach, dlatego warto wcześniej przemyśleć miejsce ich wysiewu.

Lipa może być inwestycją na wiele lat

Drzewa miododajne warto rozpatrywać w znacznie dłuższej perspektywie niż rośliny jednoroczne.

Lipy są jednym z najbardziej charakterystycznych przykładów. W czasie kwitnienia przyciągają dużą liczbę pszczół i innych zapylaczy, a raz posadzone mogą funkcjonować w krajobrazie przez dziesięciolecia.

W gospodarstwach można je sadzić między innymi przy drogach wewnętrznych, granicach działek lub w otoczeniu zabudowań, o ile pozwala na to dostępna przestrzeń i plan zagospodarowania.

Podobną rolę mogą pełnić inne drzewa i krzewy kwitnące w różnych częściach sezonu.

Nie warto usuwać każdej dzikiej rośliny z otoczenia pól

Intensywnie użytkowany teren nie musi oznaczać całkowitego usunięcia naturalnej roślinności.

Mniszek lekarski, chabry, jasnoty, koniczyny i wiele innych spontanicznie pojawiających się gatunków jest regularnie odwiedzanych przez zapylacze.

Koszenie wszystkich poboczy, miedz i trawiastych fragmentów gospodarstwa w tym samym terminie może gwałtownie ograniczyć liczbę dostępnych kwiatów.

Jeżeli warunki organizacyjne na to pozwalają, część takich powierzchni można kosić etapami. W jednym miejscu roślinność zostaje skrócona, podczas gdy w innym nadal kwitnie.

To prosty sposób na zachowanie większej ciągłości pokarmu bez zakładania oddzielnych plantacji.

Woda jest równie potrzebna jak nektar i pyłek

Przy planowaniu otoczenia pasieki łatwo skupić się wyłącznie na roślinach. Tymczasem rodzina pszczela potrzebuje również stałego dostępu do wody.

Pszczoły wykorzystują ją między innymi podczas wychowu czerwiu i regulowania warunków wewnątrz ula.

Jeżeli w pobliżu brakuje naturalnego źródła, warto zapewnić bezpieczne poidło. Powinno umożliwiać pszczołom pobieranie wody bez ryzyka utonięcia.

Można wykorzystać pływające elementy, kamienie, keramzyt lub inne powierzchnie pozwalające owadom stabilnie usiąść.

Duża liczba kwiatów nie zastępuje obserwacji rodziny

Obfita baza pożytkowa pomaga rodzinom rozwijać się i gromadzić zapasy, ale sama obecność kwitnących roślin nie świadczy jeszcze o prawidłowym stanie pasieki.

Silna rodzina może równocześnie zmagać się z pasożytami, infekcjami albo problemami dotyczącymi czerwiu. Dlatego niezależnie od jakości pożytków potrzebna jest regularna diagnostyka chorób pszczół w pasiece, obejmująca między innymi kontrolę zachowania robotnic, czerwiu i poziomu porażenia warrozą.

Pożytek i zdrowie rodziny są ze sobą powiązane, ale żadnego z tych elementów nie należy traktować jako zamiennika drugiego.

Jak stworzyć pożytki bez przebudowy całego gospodarstwa

Najłatwiej zacząć od wykorzystania miejsc, które już istnieją.

Zamiast przekształcać duże powierzchnie produkcyjne, można najpierw przeanalizować obrzeża pól, okolice budynków, pasy przy ogrodzeniach, nieużytki oraz miejsca o mniejszej wartości produkcyjnej.

Czasem wystarczy zmiana terminu koszenia albo dosianie kilku gatunków, aby okres dostępności kwiatów znacząco się wydłużył.

Jeszcze większy efekt daje połączenie roślin jednorocznych, wieloletnich, krzewów i drzew.

Dzięki temu baza pożytkowa przestaje być zależna od jednego gatunku i jednego okresu kwitnienia.

Jak powinien wyglądać dobrze zaplanowany sezon pożytkowy

Wiosnę mogą rozpoczynać wierzby i inne wcześnie kwitnące drzewa. Następnie pojawiają się sady, mniszek i rzepak. Później rolę mogą przejmować facelia, koniczyny, lipy, gryka, nostrzyk i rośliny wysiewane w mieszankach kwietnych.

Najlepszy układ nie jest jednak identyczny dla każdego gospodarstwa.

Duże znaczenie mają lokalne warunki, struktura upraw w sąsiedztwie, rodzaj gleby, dostępna powierzchnia oraz liczba rodzin pszczelich znajdujących się w okolicy.

Dlatego przed wysiewem kolejnej rośliny warto najpierw obserwować, w którym momencie sezonu w najbliższym otoczeniu rzeczywiście zaczyna brakować kwitnących roślin. To właśnie wypełnienie takich luk może przynieść największą korzyść zarówno pszczołom, jak i całemu lokalnemu środowisku zapylaczy.

Zostaw komentarz